Zapewne w Internecie ten przepis krąży w różnych postaciach ja jednak trafiłam na niego za pośrednictwem przyjaciółki mojej przyjaciółki – Marysi. Stąd nazwa, którą roboczo się posługujemy w domu. Są (tak jak „Murzynek”) absolutnie niezawodne, bo nawet jeśli czegoś nam się za dużo lub za mało „sypnie” to będą albo bardziej albo mniej kruche, bardziej lub mniej słodkie wiec i tak będą dobre! Co więcej to ciasto może służyć jako spód do mazurka, sernika lub jabłecznika. Polecam!
Od początku chciałam ten wpis ubarwić zdjęciami z Wersalu i w końcu udało mi się tam dotrzeć. Czemu Wersal? Bo kojarzy mi się ze słynnym zdaniem jakie (podobno -historycy się spierają) wypowiedziała Maria Antonina do protestujących, głodnych ludzi, którzy skarżyli się, że nie mają chleba i źle im się żyje. Niewzruszona monarchini rzuciła „Qu’ils mangent de la brioche!” co na nasze polskie warunki (sprawdzałam) przeważnie jest tłumaczone „Niech więc jedzą ciastka!”. Co prawda brioszki to nie ciastka kruche, ale jednak spacerując po bajecznym pałacu, nie mogę uciec od tego skojarzenia, tym bardziej że przepis mam od też od Marii ;)
Patrząc na te widoki chyba trochę rozumiem, dlaczego jej się poprzewracało w głowie..
Składniki:
– 4 szklanki mąki (plus trochę do posypania blatu)
– 4 żółtka
– 1,5 szklanki cukru pudru
– 1,5 paczki „Kasi”
– 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
Wykonanie:
1. Wszystkie składniki łączymy. Jeśli tłuszcz będzie płynny, będziecie musieli dodać troszkę więcej mąki lub wrzucić ciasto do zamrażalnika na jakiś czas.
2. Gotowe ciasto proponuję schłodzić w zamrażalniku około 30 minut. Nie jest to konieczne, ale zdecydowanie ułatwi pracę. Warto też nie wykładać później całego ciasta z zamrażarki , tylko rozwałkowywać po kawałku.
3. Tymczasem możemy przygotować foremki i wałek. Jeśli macie dzieci i chcecie je spacyfikować na jakiś czas to idealny patent na twórczą zabawę.
4. Pieczemy w 180’C do zarumienienia się ciastek, czyli około 15 minut.
5. W sam raz do niedzielnej herbatki. Proste, szybkie i smaczne!













Świetny przepis i bardzo prosty, nawet dla totalnego kuchennego beztalencia :)