Gabi wyjechała na wakcje, więc na ten tydzień ja przejmuję stery!
Ten przepis to owoc kolejnych wspomnień z moich ubiegłorocznych wakacji, tym razem z cudownych, jesiennych Bieszczad.

DSCN0001 copy

Czy tylko ja widzę tam serduszko :)?

DSCN0822

W jednym ze schronisk (chyba pod Małą Rawką) można zjeść naprawdę godne uwagi naleśniki z jagodami…

DSCN0855 copy

Nie wiem czy to magia gór czy te naleśniki są naprawdę tak fantastyczne, ale po obejrzeniu zdjęć z tego wypadu  niewiele myśląc, przy najbliższej okazji kupiłam jagody.

IMG_3866 copy

Naleśniki w ostatnim czasie trochę mi się przejadły, więc wzięłam się za lepienie pierogów dla całej rodziny w ilościach wręcz hurtowych. Na potrzeby bloga zmniejszyłam nieco proporcje. Ciasto do tych pierogów jest na tyle neutralne w smaku,że pasuje do każdego rodzaju nadzienia- i na słodko i na słono.

Na około 12 pierogów potrzebujemy:
– małe opakowanie śmietany (ja wzięłam 18% ale może być 12%)
– 0,5kg mąki
– szczyptę soli
– ok. 300g jagód
– 3-4 łyżki cukru (lub więcej w zależności od upodobań)

1. Myjemy jagody (przyznam , że nie wiem ile tak naprawdę trafiło do pierogów a ile do brzucha kucharki i pomogających „kuchcików” ;) ale szacuję ok. 300g, bo kupionych było pół kilograma) i obficie obsypujemy je cukrem.

pn5 copy

2. Mąkę mieszamy ze śmietaną i solą. Ciasto jest bardzo uniwersalne w smaku, więc nadzienie może być albo słone albo słodkie. Zagniatamy je tak długo, aż przestanie się lepić do rąk i wałka. Można je delikatnie podsypać mąką przy wałkowaniu żeby się nie kleiło do blatu, ale ważne jest żeby nie przesadzić z ilością mąki żebyśmy mogli bez problemu zlepić pierogi.

3. Po rozwałkowaniu wykrawamy dowolnej wielkości kubkiem (polecam większy, będzie szybciej ;-)  koła, które napełniamy farszem.

pn6 copy

Później mocno zlepiamy brzegi pierogów (wszelkie chwyty dozwolone).

pn7 copy

Pierogi gotowałam do ich wypłynięcia, w każdej „partii” sprawdzając organoleptycznie, czy już można je jeść, czy jeszcze się muszą podgotować.

Podawane były ze śmietanką i cynamonem.

pn8 copy

PS. Zdjęcia niestety są jakie są, bo robiłam je telefonem będąc poza domem i niestety nie zdążyłam zrobić ich zbyt wiele, bo pierogi znikały z talerzy w zastraszającym tempie. Mam nadzieje,że wybaczycie!

2 thoughts on “Pierogi z Jagodami i Bieszczadzkie Anioły

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


× 5 = ten