Początek jesieni był dla mnie bardzo pracowity, nabijałam wejścia na blog Bake&Taste testując najróżniejsze przepisy na ciasta z jabłkami. Poniżej przedstawiam Wam efekty jednego z przepisów na jabłecznik bez jajek… więcej już niebawem ;)
Składniki:
– 3 szklanki mąki pszennej (myślę, że można pokusić się o przemieszanie częściowo z mąką pszenną pełnoziarnistą, np. w proporcji pół na pół)
– 200 g miękkiego masła
– 3/4 szklanki cukru pudru
– 200 g serka homogenizowanego, waniliowe danio
– 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
– 2 łyżeczki cukru waniliowego
– szczypta soli
– ok. 6-8 jabłek w zależności od foremki. Najlepiej układać jabłka ciasno koło siebie
Wykonanie:
1. Wymieszać wszystkie składniki. Kasia w swoim przepisie podaje dokładnie co w jakiej kolejności, ja z lenistwa wrzuciłam wszystko do jednej miski i zaczęłam ugniatać. A że się udało.. ;-)
2. Ciasto podzieliłam na dwie równe części.
3. Pierwszą część rozwałkowałam na papierze do pieczenia i włożyłam do foremki. Na rozwałkowaną pierwszą część ułożyłam połówki wcześniej obranych i pozbawionych gniazd nasiennych jabłek.
Mój szary pomocnik nie odpuszczał ani przez chwilę ;)
4. Drugą część ciasta (również rozwałkowałam) i położyłam na jabłkach.
5. Ciasto piekłam w 180’C przez mniej wiecej 40 – 45 minut.
A tak wygląda w środku :)







aaa najulubieńszy :)))
miło mi, że testujesz – będę piec więcej z jabłkami :D
Mam jeszcze jeden przepis prawie gotowy ;) także niebawem się pochwalę ;) dzięki za inspiracje!