Dzisiaj muszę Was serdecznie przeprosić ale wyciągam ze swojego archiwum przepis totalnie awaryjny na moment, kiedy nie mam kiedy pomyśleć o poście na bloga. Ciasto też jest ekspresowe, bo bez użycia miksera możecie całe przygotowanie zamknąć w niecałych 20 minutach.
Bardzo się zdziwiłam, bo francuskie książki twierdzą,że przepis na to ciasto pochodzi z Francji, a konkretnie z miasta Banylus, na południu kraju. Powiem szczerze,że nie kupuję tego ;) na południu jest na tyle ciepło,że kto by się bawił w stanie przy piekarniku?;) ach ta francuska megalomania…. ;)
Zdjęcie pochodzi z Wikipedii.
Składniki:
– 165g masła + 30g do nasmarowania blaszki
– 250g mąki + mniej więcej łyżeczka mąki do posypania blaszki
– 3 jajka
– szczypta soli
– 1/2 paczuszki proszku do pieczenia
– 100g czarnej czekolady
– 1 cytryna
Wykonanie:
1. Piekarnik rozgrzewamy do 180’C. W misce topimy masło, dodajemy cukier puder i cukier waniliowy. Bez użycia miksera mieszamy wszystko aż do połączenia składników.
2. Pojedynczo dodajemy po jednym żółtku i nadal mieszamy.
3. Do masy dodajemy mąkę, sól i proszek do pieczenia. Dzielimy je na dwie części.
4. W tak zwanym „między czasie”, topimy czekoladę…
5. Kroimy cytrynę na pół i dodajemy sok (i skórkę jeśli lubicie) do obydwu porcji ciasta albo tylko do jednej.
6. Stopioną czekoladę dodajemy do jednej z dwóch porcji ciasta i przelewamy je do formy.
7. Starajmy się, żeby ciasto nie było „wlane” równomiernie ;)
8.










Idealne ciasto do kawy.
wygląda na wilgotne, więc musi być pyszne :)