Pierwszy raz jadłam je we Francji na nartach w malowniczym i cudownie zaśnieżonym Le Menuires. Wiem,że zima dopiero przed nami ale ja już nie mogę się doczekać powrotu na stok, tym bardziej,że zaczęłam swoją przygodę ze snowboardem. Po raz kolejny pomyślałam o tych naleśnikach, błąkając się po wąskich uliczkach mojego ukochanego Montmartre. Nie ma w Paryżu fajniejszej dzielnicy!

1

11

22

Składniki na naleśniki:
– 1 szklanka mąki
– 1/4 szklanki cukru (jak dodacie mniej to też się nie stanie nic)
– szczypta soli
– 3 jajka
– 1,5 szklanki mleka
– 1 łyżeczka masła
– 2 łyżeczki cukru waniliowego ew. aromat waniliowy lub ziarenka z laski wanilii

Składniki na sos (jakkolwiek nazwać płyn, w którym będą pływać;)
– 5-6 naleśników
– sok z 2 cytryn
– sok z 2 pomarańczy
– cukier (około 2-3 łyżek)
– 125g masła
– Grand-Marnier (opcjonalnie, ja pominęłam z oszczędności)

Wykonanie:

1. Zaczyna się bardzo prosto, czyli mokre składniki łączymy w jednej misce, suche w drugiej.

_MG_9157 copy

2. Łączymy wszystko w jednej misce i mieszamy. Nie musicie nawet używać miksera. W oryginalnym przepisie kazano ciasto przykryć i zostawić do “odstania” na 2h, ale bez tego też działa, także spokojnie możecie roztopić masło (tak, masło a nie olej!) i smażyć naleśniki.

_MG_9159 copy

3. Usmażone naleśniki odkładamy płasko na talerz i przygotowujemy sos i cukier.

_MG_9161 copy

4. Cukier pozostawiamy na patelni aż się skarmelizuje (musi być gorąca oczywiście, na potrzeby zdjęcia została chwilowo usunięta z palnika:).

_MG_9162 copy

5. Mieszając, ostrożnie dodajcie sok z cytryny, pomarańczy i koniecznie zredukujcie gaz/prąd. Jeśli zrobicie to gwałtownie, cukier się zetnie i będziecie mieć karmelki (tak jak ja przy pierwszej próbie, dowód załączę poniżej;) Jak płyn się lekko skarmelizuje dodajemy masło i mieszamy. Na tym etapie można opcjonalnie dodać Grand Marinier, tak z 4-5 łyżek.

_MG_9163 copy

6. Po około minucie lub dwóch, jak składniki się wymieszają, wrzucamy pierwszego naleśnika w sos i podpiekamy, po jakimś czasie składamy na pół i ….

_MG_9165 copy

7. i jeszcze raz na pół.

_MG_9166 copy

8. Podajemy od razu jeszcze ciepłe! Według mnie nie ma potrzeby dodawania niczego więcej.. no chyba,że bitej śmietany dla całkowitej rozpusty :)

_MG_9167 copy

Obok naleśnika pierwsza nieudana próba zrobienia sosu, czyli pomarańczowo – cytrynowy karmelek. Nie ma tego złego …. ;) Smacznego!

_MG_9168 copy


Niektóre zdjęcia udostępnione zostały dzięki uprzejmości niebawem doktora PWSFTViT ;) Bartłomieja Talagi

Tagged on:     

3 thoughts on “Les crêpes Suzette i fotorelacja z Montmartre

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


five − = 3