Do stworzenia tego posta zainspirował mnie wpis jednej z naszych czytelniczek, w którym prosiła o coś zdrowego, lekkiego i smacznego (na marginesie- zachęcamy do tego, byście dzielili się swoimi sugestiami!) :) Do tej pory uważałam,że w mojej kuchni (co innego w piekarniku), nie dzieje się nic ciekawego, bo głównie gotuję na parze. Jednak w pewnym momencie , dzięki postowi Sylwii, doznałam oświecenia! W zasadzie czemu nie pokazać Wam tego prostego i szybkiego patentu na gotowanie? Gwoździem programu będzie ten oto kosmicznie wyglądający sprzęt (kupiony w IKEI).

_MG_2109

Dzięki niemu każdy garnek może stać się garnkiem do gotowania na parze i nie trzeba mieć parownika ani specjalnego garnka. Po prostu na dno garnka lejemy wodę, wkładamy to sitko/durszlak/jakkolwiek tego nie nazwiemy do środka

_MG_2116

i zakrywamy pokrywką.

_MG_2118

Gotowanie na parze uwielbiam, bo jest zdrowe, szybkie, jednogarnkowe i nie wymaga ode mnie specjalnych umiejętności. Po powrocie z pracy ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę jest tonięcie w długich przepisach. Najczęściej na parę wrzucam rybę, bo tych w Irlandii pod dostatkiem, ale często sięgam też po kurczaka. Więcej przepisów niebawem, skoncentrujmy się jednak na rybie!

Składniki:
– ryba – u mnie morszczuk, ale dorsz też zda egzamin
– fasolka szparagowa lub groszek cukrowy
– marchew
– pół łyżeczki masła
do (choć chwilowego) zamarynowania ryby: sól, pieprz, czosnek, białe wino, oliwa z oliwek

Wykonanie:

1. Marchew myjemy i obieramy,

_MG_2121

Rybę myjemy i lekko solimy.

_MG_2125

2. Marchew kroimy (im drobniej tym szybciej się upraży) i wrzucamy do garnka. Powinna się gotować do momentu kiedy nie będzie ani miękka ani twarda ;) ok 10-12 minut w zależności od grubości pokrojenia.

_MG_2129

3. Pokażę Wam dwa sposoby na rybę na parze – sposób pierwszy wymaga od Was tylko włożenia ryby w odpowiednim momencie do garnka, sposób drugi wymaga troszkę więcej czasu.

_MG_2126

Kiedy jestem bardzo zmęczona (ot, co przepis trudny!;) wrzucam rybę bez przypraw.

_MG_2136

Jeśli mam więcej czasu, chęci i smak ma dla mnie znaczenie, rybę marynuję minimalnie 20-30 minut. Nacieram ją solą, posypuję pieprzem, obkładam czosnkiem, a na koniec polewam odrobiną oliwy z oliwek i białym winem. Zostawiam na minimum 20-30 minut lub dłużej, by nasiąknęła aromatami.

_MG_2134

Wybór należy do Was!

_MG_2138

4. Na gotującą się od 10-12minut marchew, wrzucamy fasolkę szparagową lub groszek cukrowy.

_MG_2142

_MG_2149

5. Gotujemy ją ok 5-8 minut. Ważne żeby nie była w tym momencie rozgotowana, bo będzie siedziała w garnku razem z rybą jakiś czas. Wkładamy rybę i gotujemy tak długo, aż będzie gotowa, czyli około kolejnych 10 minut. Przygotowanie całego obiadu to zaledwie pół godziny!

_MG_2150

_MG_2155

Aż mi obiektyw zaparował z wrażenia ;)

_MG_2158

6. Jako pierwszą z garnka wyjmujemy marchew i ucieramy ją blenderem z masłem. W takiej konsystencji stanowi ciekawszy dodatek do ryby.

_MG_2159

7. Pozostaje nam danie polać sokiem z cytryny i gotowe!

_MG_2165

_MG_2168

Z tego wszystkiego aż wróciłam pamięcią do targu rybnego, jaki odwiedziłam w listopadzie w Marsylii. Oto kilka zdjęć…

1002676_10152006657656003_498725045939570933_n copy

1381454_10152006658016003_7794482825007634526_n copy

1975225_10152006657966003_1654803066382810092_n copy

10014678_10152006657896003_5148008871434234287_n copy

10152427_10152006658361003_3944384887819619334_n copy

ATT00001

Tagged on:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


four − = 3