Mieszkam na zielonej wyspie, za mną zielony festiwal Św. Patryka, jem zielone ciasto… tak zielono to nawet na studiach w Holandii nie było ;) Dobrze, dość suchych żartów, z których nikt z Was i tak się nie zaśmieje… za to kilka zdjęć z 3 dniowego irlandzkiego szaleństwa z okazji święta patrona wyspy. Parady niestety nie widziałam, ponieważ dotarłam na nią za późno i miałam słabą miejscówkę.
Za to problemu nie było, by uchwycić bawiących się ludzi, chętnych do pozowania…
i przygotowanych na każdą ewentualność.
Przejdźmy do tematów przyziemnych jak ekomomia i jedzenie…Lidlowe eldorado trwa nadal!! Awokado można kupić już za 0,49 EUR co mniej więcej oznacza,że kupuję je obecnie na kilogramy. Używam zamiast masła, do sałatek, do kanapek, past, musów czekoladowych (faza testów:) i pomyślałam – czemu nie użyć awokado do ciasta? Piekłam już ciasto bananowe i mimo że wyszło super, to tym razem niespecjalnie miałam ochotę na bananowy posmak. Pieczenie ciast z cukinią kończyło się fiaskiem, a na dodawanie buraka zamiast masła nie miałam nigdy odwagi… To ciasto nie porwie każdego trzeba to powiedzieć uczciwie ZANIM weźmiecie się za jego przygotowanie. Jest to oferta dla ludzi, którzy chcą zaoszczędzić trochę kalorii i piec bardziej zdrowo (poza zastąpieniem masła awokado możecie kombinować z mąką i zamienić ją na bardziej ‚zdrową’). Sama ostatnio mam fazę, ‚oszczędzania kalorii’ i zdrowszego jedzenia
Dlatego też gdy wpadłam na bloga – Gotowanie cieszy postanowiłam, że najwyższa pora by połączyć w jedno przepis na ciasto czekoladowe z awokado i chlebek bananowy z orzechami ziemnymi. Ciasto można też upiec w keksówce i jeść je jako chleb czekoladowy, smarując dżemem i masłem.
Efekty poniżej!
Składniki:
– 3 szklanki mąki
– 6 łyżek kakao
– 1/2 łyżeczki soli
– 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
– 2 szklanki cukru
– 1/4 szklanki oleju
– 1 szklanka wody
– 1 szklanka mleka
– 1 łyżka wanilii
– 2 małe awokado lub jedno bardzo duże
Taka ilość składników wystarcza na upieczenie bardzo wysokiego ciasta w tortownicy 26cm-28cm.
Wykonanie:
1. Tortownicę lub keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i natłuszczamy masłem.
2. Bierzemy się za awokado. Owoc musi być miękki i dojrzały. Wydrążamy miąższ i wkładamy go do miski z cukrem i mlekiem. Składniki miksujemy tak długo, aż powstanie jednolita masa.
3. W innej misce mieszamy wszystkie suche składniki – mąkę z kakao, sodą i proszkiem do pieczenia.
4. Do masy z awokado dodajemy wodę, olej opcjonalnie wanilię (ja dodałam cukier waniliowy do awokado). Następnie składniki mokre miksujemy z suchymi.
5. Gotową masę przelewamy do formy.
6. Ciasto pieczemy około godziny w 180’C stopniach do tzw. suchego patyczka, czyli jak włożycie w środek ciasta drewniany patyczek powinien wyjść suchy). Ciasto powinno wyjść ciężkie i wilgotne, jeśli jednak przetrzymacie je za długo w piekarniku (taaaakkk…;) i wyschnie jak gąbka nie traćcie głowy – z takiej ilości składników swobodnie może powstać baza pod tort. Dlatego podzielcie na 2-3 części i przełóżcie dżemem malinowym lub lekkim kremem śmietanowym.
Mój kolega zasugerował też, by spróbować upiec ciasto w keksówce i nazwać to słodkim chlebem a nie ciastem. Zdecydowanie jest to jakiś pomysł, bo ciasto nie należy do bardzo słodkich, choć mogłoby się tak wydawać.
7. Podczas gdy ciasto stygnie możemy wciąć się za robienie polewy. Najpierw posiekajmy orzeszki..
8. A na patelni roztopcie czekoladę w 2-3 łyżkach śmietany mleka lub nawet wody.
9. Posmarujcie ciasto czekoladą i posypcie orzeszkami.
8. Tak prezentuje się gotowe ciasto.




















No proszę, zieloność ukryta ;-) Ciasto zapowiada się baaardzo interesująco :-)