Jesień zdecydowanie zaostrza smak na konkretniejsze potrawy. Konkretne, czyli trochę cięższe i mocno sycące – przynajmniej w naszym domu :) Poprzednie dwa tygodnie były zwariowane. Najpierw tydzień walki z wirusem i gorączką, przez którego to nie miałam ani apetytu ani siły żeby wstać z łóżka i coś ugotować (tutaj pragnę podziękować niezastąpionym mamom – za bigos, naleśniki, sałatkę warzywną i inne pyszności, które pozwoliły nie umrzeć z głodu mnie a zwłaszcza mojemu Mężowi :) Następny tydzień to powrót do pracy i mnóstwo rzeczy do zrobienia –  a to Mikołajki dla naszych fundacyjnych dzieciaków, a to prezentacje dzięki którym mam nadzieję będę miała co robić przez następny rok. Tak więc kiedy przyszedł weekend czułam ogromną potrzebę zaszycia się w kuchni i gotowania przez 2 dni. Od dawna miałam ochotę na pieczona wieprzowinę. Zainspirowana dokonaniami Okrasy w Kuchni Lidla ( no co ja poradzę że lubię obydwu panów :) postanowiłam przetestować dość egzotyczny przepis na łopatkę z cytryną i oliwkami w sosie musztardowo-miodowym. Mąż przytargała do domu wyborny kawał chudziutkiej łopatki. Nie zdecydowałam się na jedną wielką roladę jak proponował Pan Karol (na mięsko w jednym kawałku przyjdzie pora na święta ;) Wybór padłą na grube plastry. Do tego pieczona marchewka, która tak naprawdę robi się sama w jednym piekarniku z mięsem. Wyszło nieprzyzwoicie dobre danie. Tak dobre, że zastanawiam się czy nie porzucić tradycji i zaserwować je na świąteczny obiad dla całej rodziny :)

Składniki na 4 osoby:
Przygotowanie mięsa:
– 1-1,5 kg chudej łopatki wieprzowej
– cała główka czosnku plus 4 ząbki
– 150 g czarnych oliwek odsączonych z zalewy
– 1 duża cytryna
– tymianek (może być świeży, ja użyłam suszonego)
– 5 łyżek miodu
– 5 łyżek musztardy
– oliwa z oliwek (do zamarynowania i smażenia mięsa)
– przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy
– pół szklanki wody

Do przygotowania marchewki:
– 1 kg marchwi
– 50 g masła
– skórka otarta z 1 cytryny
– sól, pieprz, tymianek suszony
– folia aluminiowa (potrzebujemy ok 2,5 m więc sporo)

Przygotowanie:
Mięso najlepiej zamarynować dzień wcześniej, żeby dobrze przeszło czosnkiem. Sztukę mięsa myjemy w letniej wodzie, osuszamy w papierowym ręczniku i kroimy na plastry grubości 1-1,5 cm. Może zdziwi Was ta letnia woda. Mięso doprowadzone przed przyprawieniem do temperatury otoczenia lepiej chłonie przyprawy, ponieważ otwierają się w nim pory. Plastry nie mogą być za cienkie bo będą się rwać po upieczeniu.
_MG_7771_blog
Przygotowujemy marynatę. Do miseczki wlewamy ok 8 łyżek oliwy z oliwek, dorzucamy przeciśnięte 4 ząbki czosnku, tymianek (ja dodałam 2 łyżeczki suszonego), po pół łyżeczki soli i pieprzu ziołowego oraz świeżo mielony pieprz czarny. Wszystko razem mieszamy.
_MG_7775_blog
Każdy plaster mięsa nacieramy marynatą. Ja najbardziej lubię robić to ręką, koniecznie w gumowej rękawiczce lub foliowej torebce założonej na dłoń :) Misę z mięsem przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na noc do lodówki.
_MG_7777_blog
No i mamy następny dzień :) Zaczniemy od przygotowania tapenady, którą posmarujemy każdy plaster mięsa przed upieczeniem. Cytrynę wyszoruj i sparz w gorącej wodzie. Otrzyj z niej całą skórkę, pamiętając by nie ścierać albedo, czyli tej białej błony, gdyż jest ona gorzka. Do wysokiego naczynia wrzuć odsączone oliwki, otartą cytrynową skórkę, tymianek (10 gałązek świeżego lub łyżeczkę suszonego) oraz oliwę (5-6 łyżek). Wszystko dokładnie zmiksuj blenderem tak by masa była plastyczna.
_MG_7784_blog
_MG_7786_blog
Mięso podsmażamy na rozgrzanej patelni z łyżką oliwy, każdy plaster po ok. minucie z każdej strony. Podsmażone mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego i każdy plaster smarujemy tapenadą z jednej strony.
_MG_7789_blog
Kiedy już przygotujesz mięso, plastry poukładaj na ukos, tak by na siebie zachodziły, tapenadą do dołu. Główkę czosnku rozkrój na pół  w poprzek, umieść w dwóch końcach naczynia. Teraz cytryna – wykorzystajmy tą z której obdzieraliśmy skórkę. Odetnij jej końce i za pomocą noża odkrój białe błonki (albedo). Pokrój ja na mniejsze cząstki i umieść na wierzchu mięsa. Mięso podlej wodą – ok pół szklanki powinno wystarczyć.
_MG_7790_blog
W osobnej miseczce przygotowujemy sos. Zmieszaj ze sobą miód i musztardę w jednakowych proporcjach (po 5 łyżek). Połową sosu polej po wierzchu mięso. Resztą będziemy polewać mięso w trakcie pieczenia. Ja w sumie polałam 2 razy i wystarczyło :)
_MG_7793_blog
Naczynie z mięsem przykrywamy i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 ºC. Pieczemy z opcją termoobieg ok 1,5 godziny do miękkości, w połowie czasu polewając po wierzchu sosem. Moje było mięciutkie po tym czasie :)
Kiedy mięsko w piekarniku zabieramy się za dodatek specjalny. Zachwyci Was ten smak! Marchewkę obieramy, kroimy na pół, a następnie wzdłuż na ćwiartki. Z drugiej cytryny ocieramy skórkę.
_MG_7783_blog
Przygotowujemy kieszonkę z folii aluminiowej, w której upieczemy marchewkę. Odzieramy 3 równe kawałki, każdy po ok 1 m i układamy jeden na drugim. Składamy na pół i precyzyjnie zawijamy na wierzch jeden brzeg na 3 razy, tak by był szczelnie zamknięty. W kieszonce układamy marchewkę, posypujemy tymiankiem i skórką z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem. Na wierzch dodajemy kilka plastrów masła.  Zawijamy szczelnie pozostałe dwa brzegi. Przekładamy na blachę i wkładamy do piekarnika na pół godz. przed końcem pieczenia mięsa. Ja swoje mięsko dałam półkę wyżej, a blachę z marchewką wsunęłam na niższe piętro.
_MG_7796_blog
Tak wygląda po upieczeniu :) achhh i ten cytrynowy zapach :)
_MG_7807_blog
Pora na upieczone mięso:
_MG_7801_blog
A tak prezentuje się na talerzu. Chociaż post długi, uwierz że to mega proste danie :) Było porażająco pyszne :)
_MG_7810_blog

One thought on “Łopatka wieprzowa o śródziemnomorskim charakterze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


× 3 = three