Naszło mnie coś na wieprzowinę. Ostatnio namiętnie przeglądam książki kucharskie, które przyniósł mi Mikołaj albo dostałam od znajomych. Połączenie tych dwóch tematów zaowocowało wczorajszym obiadem, kiedy to zainspirowana pomysłem Basi Ritz przygotowałam polędwiczki w towarzystwie boczku, śliwek, czerwonego wina i kremowego ziemniaczanego puree. Moje wykonanie nieco odbiega od przepisu pierwszej polskiej Master Chef. Nie mniej jednak zestawienie smaków jest porażające i godne wypróbowania.

Składniki:
– 1 polędwica wieprzowa
– 8 plastrów boczku wędzonego parzonego
– 1 marchewka
– 2 jabłka
– 1 mała cebulka
– 200 g śliwek suszonych
– 150 ml wina czerwonego (u mnie półwytrawne)
– skórka otarta z połowy cytryny
– przyprawy: pieprz, sól, pieprz ziołowy, rozmaryn (u mnie suszony), cukier do smaku

Dodatki:
– 4 ziemniaki
– 2 łyżki kremowego serka białego
– odrobina masła

Wykonanie:
Na początku proponuję wstawić ziemniaki do ugotowania, gdyż cała reszta pójdzie nam dość szybko :)
Polędwicę myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i usuwamy błony i włókna. Następnie kroimy na 8 części. Delikatnie solimy i doprawimy świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Każdą polędwiczkę ściśle owijamy plastrem boczku.
004_blog
Rozgrzewamy patelnię, najlepiej teflonową. Układamy polędwiczki, najpierw łączeniami boczku do dołu, tak by się skleiły, a następnie obsmażamy na rumiano z każdej strony. Przekładamy do naczynia żaroodpornego, które następnie umieszczamy w piekarniku rozgrzanym do 170 ºC na ok 10 minut, nie dłużej, by nie były zbyt wysuszone.
009_blog
Zabieramy się za pastę śliwkową. Na tłuszcz z polędwiczek wrzucamy drobno pokrojoną cebulkę i czekamy aż się zeszkli. Marchewkę obieramy i kroimy dość drobno lub ścieramy na tarce by szybko nam się poddusiła. Dorzucamy do marchewki i podlewamy odrobiną wody. Kiedy marchewka już dochodzi, dorzucamy obrane i pokrojone w kosteczkę jabłka, skórkę z cytryny, dosypujemy śliwki i zalewamy czerwonym winem.
011_blog
015_blog
Czekamy 2-3 min. by alkohol odparował. Dorzucamy przyprawy – sól, obydwa pieprze i odrobinę rozmarynu –  przykrywamy pokrywką, pamiętając by od czasu do czasu całość dobrze przemieszać.
017_blog
Kiedy wszystko jest uduszone, doprawiamy do smaku cukrem i blendujemy na gładką masę.
Ziemniaki odcedzamy, dodajemy serek i masło i za pomocą ubijaka do ziemniaków dokładnie przeciskamy i łączymy. Ja dorzuciłam do nich odrobinę rozmarynu. Ziemniaki i pastę śliwkową wykładamy na talerz a na nich układamy polędwiczki. Danie gotowe :)
023_blog
019_blog

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


× 8 = twenty four