Ten sernik niezmiennie będzie kojarzył mi się z Sylwestrem i Nowym Rokiem spędzonym w Paryżu. Paryż w czasie Sylwestra i Bożego Narodzenia wyglada szalenie malowniczo. Zresztą sami zobaczcie. Choć zdjęcia niedoskonałe to doskonale widać jak jest pięknie!

1

2

3

5

44

Zarówno mleko jak i ser zostały przywiezione (dziękuję!;) z Polski także też zdecydowanie łatwiej było mi go upiec. Próby mieszania lokalnych serów w celu podrobienia konsystencji polskiego białego twarogu, kończyły się często porażką. Przepis na to ciasto, stworzyłam sama. Inspiracją był “błyskawiczny sernik z lukrem pomarańczowym” z Kwestii Smaku. Do modyfikacji skłoniło mnie to,że samą listę składników na “sernik błyskawiczny” czytałam 10 minut a tyle powinno zająć zrobienie go a nie wczytywanie się w przepis. A oto efekt kombinacji… Zapraszam!

Aha, zanim! Muszę tylko uprzedzić,że jest naprawdę BARDZO kaloryczny (biała czekolada, śmietana , ser i mleko skondensowane no….. cudów nie ma, ale może pójdzie w cycki…;) Sernik jest zwięzły i ciężki. Przypomina raczej amerykański cheesecake aniżeli klasyczny sernik babci czy mamy.

Składniki:
– 1 kg zmielonego sera na sernik, najlepiej takiego sprzedawanego w kubełkach kilogramowych. Jeśli nie macie do takowego dostępu może być mascarpone lub philadpelphia pomieszany z jakimś lżejszym np. ricottą, quarkiem itd., w zależności co będzie w Waszym miejscu zamieszkania osiągalne
– 3 łyżki mąki/skrobi ziemniaczanej (chyba pszenna też “przejdzie”;)
– 1 duża puszka 530 g słodzonego mleka skondensowanego, niegotowanego
– 3 jajka
– skórka starta z 1 cytryny, plus sok z połowy cytryny
– 2 sztuki cukru wanilinowego lub ekstrakt z wanilii
– 200g śmietany 30%
– 200 g białej czekolady

Wykonanie:

1. Pieczenie sernika jest dość niewdzięcznym zajęciem. Zacznijmy od upewnienia się,że wszystkie składniki są w temperaturze pokojowej. Zminimalizuje to ryzyko,że sernik urośnie i opadnie lub popęka i tak dalej i tak dalej… Blaszkę dobrze jest wyłożyć folią aluminiową i “wypuścić” ją na boki tak, jak to pokazałam w tym przepisie:

http://aniaigabi.pl/sernik-z-mascarpone-i-musem-malinowym-na-wieczor-panienski/

Jeśli chcecie mieć idealnie płaski sernik dobrze byłoby piec go w tzw. kąpieli wodnej, ale nie ukrywam,że tym razem dałam sobie spokój z wodą w piekarniku i wyszedł, więc przemilczę ten pomysł. Za to zdecydowanie nie polecam otwierania piekarnika w trakcie pieczenia, jeśli nie jest to koniecznie. Ciasta nie lubią zmian temperatur.

_MG_0500

2. Jeśli czas Wam się dłuży (nie próbujcie podgrzewać składników w mikrofalówce!) to jest dobry moment na to, by zetrzeć skórkę z cytryny

_MG_0505

i roztopić czekoladę w 2-3 łyżkach mleka na wolnym ogniu aż będzie miała płynną konsystencję.

_MG_0495

3. Kiedy uznamy,że wszystko jest już w temperaturze pokojowej bierzemy się za mieszanie.

_MG_0511

4. Do sera dodajemy 3 łyżki mąki oraz mleko skondensowane. Całość miksujemy, starając się nie “napuszyć” masy, czyli krótko mówiąc, nie machamy mikserem na prawo i lewo jak paralityk, tylko mieszamy masę aż do połączenia składników na wolnych obrotach miksera i ani chwili dłużej. Im więcej powietrza wpuścimy do ciasta na tym etapie, tym większe prawdopodobieństwo urośnięcia i opadnięcia w czasie pieczenia.

_MG_0508

5. Dodajemy jajka, cukier waniliowy i bardzo delikatnie czekoladę. Proponuję dorzucić też połowę startej skórki z cytryny, ale jest to opcjonalne.

Niestety nie mam zdjęcia z tego etapu, ale lepiej jest dodawać do czekolady po części masy sernikowej żeby się nie ścięła pod wpływem różnicy temperatur. Dopiero jak już mniej więcej połowa będzie wymieszana z czekoladą łączymy zawartość obydwu misek.

6. Tak wygląda gotowy do wstawienia na 180’c na 30-35 minut sernik.

_MG_0514

7. Pieczemy go do momentu kiedy środek przestanie być luźny. U mnie było to mniej więcej po 35 minutach. Jeśli nie jesteście pewni “czy to już”, proponuję dotknąć patyczkiem środka ciasta i zobaczyć czy się trzęsie czy jest w miarę zwięzłe. Nie wkładajcie patyczka w ciasto, bo poza bezsensownym nakłuwaniem nie dowiecie się niczego, co pomoże Wam stwierdzić, czy sernik jest gotowy do wyjęcia, czy nie. Zasadę “pieczenia do suchego patyczka” w wypadku sernika można wsadzić sobie w .. buty:)

8. Kiedy sernik siedzi w piekarniku do śmietany dodajemy cukier waniliowy, resztę startej skórki z cytryny oraz jeśli lubicie cytryny to sok z połowy cytryny [kwaśna polewa dobrze kontrastuje ze słodkim sernikiem]. Mieszamy i czekamy aż sernik odsiedzi swoje 35 minut.

_MG_0519

Po 35 minutach wylewamy śmietanę równomiernie na cieście i zostawiamy do upieczenia na kolejne 15-18 minut. Obserwujmy kolor śmietany, ważne żeby nie zbrązowiała a ładnie odznaczała się na tle żółtego sernika. W razie “awarii” przykrywamy (nie dotykając ciasta) sernik folią aluminiową.

Sernik studzimy przy otwartych drzwiach piekarnika. Po około 40minutach, godzinie możemy go wyjąć z piekarnika, a docelowo smakuje najlepiej po kilku godzinach spędzonych w lodówce. Starajcie się nie wyjmować go od razu, bo się może zbuntować i opadnie.

_MG_0522

9. A oto jak wygląda gotowe ciasto. Niestety zdjęcia już robione po zmroku, doświetlane (o zgrozo! telefonem) ale musicie wierzyć,że naprawdę się udało ;)

_MG_0529

_MG_0534

_MG_0527

10. Jeszcze w ramach ciekawostki wrzucam zdjęcia z Wigilii, na której wyżej opisany sernik wystąpił z polewą z czystej śmietany (bez cytryny) i na (średnio udanym) spodzie z migdałów i przyprawy korzennej.

unnamed-2 copy

unnamed-3 copy

4 thoughts on “Sernik z białą czekoladą i polewą śmietanowo-cytrynową

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


8 × six =